6 forum

Patronat naukowy

Uniwersytet Przyrodniczy
we Wrocławiu

uniw przyrod

Jesteśmy członkiem

341874779 592063192657568 3869860547680164043 nLawiny, intensywne opady śniegu, wichury - to wszystko sprawiło, że zimowa wyprawa w Karkonosze kilkukrotnie nie doszła do skutku. Ale my się nie poddajemy. Pod hasłem – jeżeli nie MY to KTO ? Aż nadeszła wiosna, najwyższa pora na podbój Szrenicy. Tym razem nie damy się złamać pogodzie. Pozytywnie nakręceni spotykamy się po raz 81., aby wraz z Klubem Miłośników Gór i pod przewodnictwem Włodzimierza Jankiewicz z pomocą Pawła Migacza Włodka Krajewskiego i Janka Biernackiego wyruszamy w góry. Nasz przewodnik wybrał dzisiaj dla nas trasę prowadzącą zielonym szlakiem spod Leśniczówki w Jakuszycach na szczyt Szrenicy (1361m npm.) o średnim stopniu trudności. Trasa podzielona była na kilka etapów, przy czym warunki na każdym z nich różniły się znaczenie od poprzednich. Na początku dla rozruszania maszerujemy łagodnie wznoszącym się szlakiem, który jednak szybko zmienia się w ostre wzniesienie, które na dodatek prowadzi przez błotnistą ścieżkę, na której nie trudno o wywrotkę. Na szczęście wzniesienie było krótkie i nikt nie ucierpiał.

Teraz czeka nas kolejne wypłaszczenie i chwila spokojnego marszu? Może i teren był płaski, ale z uwagi na roztopy był to bardzo mokry odcinek trasy. Wielkie kałuże i błoto sprawiły, że trzeba było sprytnie lawirować między nimi, aby w jakąś nie wpaść. I znowu nikt się nie przewrócił :( Ale to jeszcze nie koniec trudności na dzisiaj. Z każdym przebytym metrem na naszej trasie pojawiało się coraz więcej zalegającego na szlaku śniegu a pod nim strumyk, którego nurt stopniowo się zwiększał. I jak tu przejść szlak, którego środkiem płynie potok, a po bokach warstwa śniegu może sięgać nawet do 1 metra wysokości? Skaczemy z wdziękiem jak kozice z kamienia na kamień, czasami między jednym a drugim brzegiem potoku, bawiąc się przy tym jak dzieci. A skoro są dzieci i śnieg, musi być też wojna na śnieżki. Chyba tak urozmaiconej trasy do tej pory nie było poza Słowackim Rajem. Wtedy jednak przy iście letniej pogodzie nikomu nie straszne było maszerowanie korytem rzece. Przed nami kolejna przeszkoda - przejście przez wzburzony potok pozbawiony przeprawy, którego wody spływają bystrym nurtem w dół zbocza. Czekam z zaciekawienie na jakiś plusk, może tym razem komuś noga ześlizgnie się z mokrych kamieni. I znowu nic :( Dochodzimy do drewnianych kładek, momentami suchych, momentami z zalegającą grubą warstwą śniegu, po bokach podmokłe tereny i duże, naprawdę duże ilości śniegu.

 Prawdziwie bajkowy krajobraz, którego nikt się w kwietniu nie spodziewał. W tym sezonie zimowych nie mieliśmy okazji uczestniczyć w żadnej, zimowej wyprawie, a tymczasem wiosna w Karkonoszach nas bardzo zaskoczyła. Śnieg towarzyszy nam do samego szczytu Szrenicy. Po drodze mijamy Halę Szrenicką, a stamtąd już tylko jedno śnieżne, intensywne podejście o długości 1km dzieli nas od celu. Pogoda jednak jest dość kapryśna i mgły na szczycie nie pozwoliły na podziwianie okolicy. Może za czwartym razem się uda? Schodzimy na dół, tym razem czerwony szlak prowadzi nas brukowaną trasą już bez żadnych atrakcji wprost do Wodospadu Kamieńczyka. Intensywne opady a także topniejący śnieg sprawiają, iż wodospad pokazuje swoją imponującą siłę i potęgę. Karkonoska wyprawa obfitowała w moc wrażeń i wyzwań. Nasz przewodnik postawił nam a zarazem sobie poprzeczkę bardzo wysoko. My stanęliśmy na wysokości zadania, udało nam się przejść całą trasę bez szkód osobowych. A teraz oczekujemy kolejnych, pełnych emocji i wyzwań wypraw. Do zobaczenia na szlaku, Tekst Sylwia Tomczak Zdjęcia Darek Kowal

 

 

Logowanie

Wyszukiwarka

Gościmy

Odwiedza nas 15 gości oraz 0 użytkowników.

Odwiedziny

2010378
Dziś Gości
Razem
53
2010378
IP: 44.200.27.215
Dziś 2024-04-21

Współpracujemy



bannerek-biblioteka

bannerek-urzad

bannerek-starostwo



 

izba pamiatek regionalnych

 

zsz

 

 

 

logo em

 

wiadomosci powiatowe